czwartek, 20 marca 2014

Rozdział 1

Hej :) Dziś czas na 1 rozdział ! ^^
P.S.
Może być troszkę nudny .. ale się rozkręci :) xx
_________________________________________________________________________________

 Obudziły mnie  promienie słońca dochodzące z niedosuniętych rolet . Otwarłam oczy , spojrzałam na zegarek i mruknęłam pod nosem :
-Dopiero 8 .. no cóż bezrobotni też muszą wstawać .
Zwlokłam się z łóżka i poszłam do kuchni . Zaparzyłam kawę przy okazji czytając wczorajszą gazetę .
Poszłam do pokoju i ubrałam się w wygodne dresy , a włosy splotłam w kok . Zasiadłam przed laptopem w poszukiwaniu pracy .
* 3 godziny  później *
-Znalazłam ! - krzyknęłam .
Była to praca za całkiem realistyczne wynagrodzenie, a dokładniej był to kierowca autokaru. Zadzwoniłam pod wskazany numer, aby dowiedzieć się czegoś więcej .
-Dzień Dobry . Ja dzwonie w sprawie pracy . Mogłabym prosić o jakieś szczegóły?
-Dzień Dobry . Tak , oczywiście . Praca polega na jeździe autokarem na okres ok. 9-10 miesięcy .
-A kogo bym woziła .. ? -spytałam niepewna .
-Boysband , dokładniej One Direction . Jeśli jest pani zainteresowana zapraszam na  "casting" jutro . Odbędzie się on przy ulicy Madison 18/49 .
-Dobrze na pewno się zjawie . Dziękuje za informacje . Do widzenia .
- Do widzenia .
Odłożyłam telefon i od razu zaczęłam szykować , choć w ogóle nie wiedziałam kim jest ten cały zespół One Direction . Podeszłam do szafy i wyrzuciłam wszystkie spódnice i koszule na łóżko . Przebierałam się chyba przez dobre 4 godziny , ale w końcu znalazłam był to oto ten komplet :
Po czym zjadłam obiad i zadzwoniłam do mojej przyjaciółki Barbary .
-Hej . Wpadniesz do mnie ?
-Hej , No jasne , o której ?
-Jak jesteś gdzieś w pobliżu to nawet teraz .
-OK. Super będę za 10 minut. PA
Rozłączyłam się  . Czekałam na nią , aż GODZINĘ !  Kiedy usłyszałam dzwonek do drzwi , od razu je otwarłam . W drzwiach stała Barbara  , cała posiniaczona i z podbitym okiem . 
-JEZUS , MARIA ! - krzyknęłam przerażona .
-Wpóścisz mnie ? Czy mamy stać na zewnątrz ? - odrzekła ze łzami w oczach .
-Jasne ! Wchodź . Co się stało ? - spytałam .
-Pobił mnie .. - odrzekła , kiedy po jej policzkach zaczęły płynąć łzy . 
- Alex ?! 
- Tak ..
Przytuliłam ją i pocałowałam w czoło . Szepnęłam jej cicho do ucha : 
-Zapomnij o tym idiocie ..
Ona nie odpowiadając wtuliła się we mnie jeszcze mocniej .
-Chcesz coś zjeść ? -zapytałam z troską .
-No . może zrobimy popcorn i pooglądamy jakąś komedie ? 
-Jasne . - uśmiechnęłam się  lekko . 
-Jak chcesz możesz u mnie nocować ..
-A mogę ? 
-Pewnie . Tylko jutro idę na "casting" . - zaśmiałam się. 
- Na jaki casting ? Co ty znowu wymyśliłaś ? - zapytała ocierając łzy i jednocześnie się śmiejąc .
-Nie , no idę w sprawie pracy .. Będę kierowcą jakiegoś zespołu One Direction .. 
-Kto to jest ? - zapytała zdziwiona .
-Sam nie wiem . 
Wyciągnęłam popcorn z mikrofalówki i wysypałam do miski . 
-To co oglądamy ?
-Może .. czekaj zobaczę co jest na internecie .. - powiedziałam wpatrując się w ekran laptopu .
-Ooo ! Jest film o tym całym One Direction .. - Zdziwiłam , bo myślałam , ze to jakiś marny garażowy zespół.
-Obejrzymy ? 
- OK . 
Załączyłam film .
* Półtorej godziny później *
Kiedy film się skończył . Barbara spała . A więc wyłączyłam laptopa i poszłam się umyć .
Muszę dodać , że ten film był całkiem fajny . :)  Wyszłam z łazienki i położyłam się koło Barbary .
*Rano* 
Jak zwykle obudziłam się ok. 8 . Wstałam i poszłam do kuchni , gdzie zastałam Barbarę pijącą herbatę  .
-Hej, jak się spało ?-Zapytała .
-A całkiem ok . 
- Na którą masz ten "casting" ? -
-Na 11 - odpowiedziałam . 
-No to się powoli zbieraj bo znając  Ciebie będziesz się szykować godzinę . - odparła z uśmiechem .
-Spoko . Będziesz jak wrócę ? 
-Jak mogę jeszcze zostać , to będę . 
-Możesz .. Jasne .
*2 godziny  potem* 
-To ja będę powoli lecieć Paaa - krzyknęłam wychodząc .
-Paa !
Szłam ulicą i myślałam jak tu pokazać się z jak najlepszej strony ... Kiedy doszłam pod wskazany adres , moimi oczom ukazała się skromna kamieniczka .Weszłam do środka . Na klatce schodowej stało dwóch meżczyzn . Spytałam  czy oni też na "casting " powiedzieli ,że tak . Stanęłam na końcu korytarzu przy wyjściu . Kiedy przyszła moja kolej przysunęłam się bliżej drzwi do gabinetu , bo tak to można było nazwać.
Wyszedł niższy mężczyzna o dużej muskulaturze . Zapytał czy ja też na "casting" odpowiedziałam ,że tak po czym weszłam do gabinetu i zasiadłam na fotelu .
-Dzień Dobry .  Nazywam się Paul , Jestem ochroniarzem One Direction .Jak się pani nazywa ? 
-Emma Smith .
-Ile ma pani lat ?
- 22 . 
-Zna pani One Direction ? Jest pani fanką ? 
-Nie znam , ani nie jestem fanką .
Jeszcze zadał mi kilka pytań po czym wyszłam . Kazali mi zadzwonić jutro i zapytać czy dostałam pracę .
Przyszłam do domu Barbara leżała na łóżku oglądając jakiś kabaret . 
- I co dostałaś tą pracę ? -zapytała .
-Jeszcze nie wiem mam zadzwonić jutro. 
Spojrzałam na zegarek i uniesionym głosem powiedziałam :
- Już 18 ?! 
- No na to wygląda - Odpowiedziała Basia .
Położyłam sie koło niej i razem oglądałyśmy kabarety przez dobre następne 2 godziny . 
Kiedy była już 20 zjadłyśmy kolacje i poszłyśmy spać . Wiem, może wcześnie, ale byłyśmy wykończone (bynajmniej ja byłam ) .
*Rano*
Wstałam o dziwo po 11 .. Od razu zadzwoniłam do pana Paul'a .
-Dzień Dobry.Dostałam tą pracę ?
- Witam . Na to wygląda , ze tak . Niech sie pani zjawi jutro  o godzinie 8 na parkingu kolo kamieniczki w której pani wczoraj była . A .. i niech pani zabierze zapas ubrań na 10 miesięcy -zaśmiał sie .
-Dobrze , zjawie sie . Do widzenia .
Rzuciłam telefonem na łóżko i zaczęłam skakać z radości .. No nie z tego , ze będę jeździć z One Direction , tylko z tego, że nareszcie dostałam pracę .
- Dostałas pracę ? -zapytała Basia .
-TAKK ! -wykrzyknęłam .
-Kiedy jedziesz?-
-już jutro .. - odpowiedziałam zasmucona .
-Szkoda ... A co ze mną ? Nie wrócę do Alex'a ..
-Dasz radę mieszkaj u mnie . - uśmiechnęłam się .
-Będę do Ciebie Codziennie dzwonić . 
-Dobrze - odpowiedziałam .
Zaczęłam sie pakować . 
-Zabiorę chyba ze sobą pół domu . -zaśmiałam się .
-HAHA .. no jak patrzę na te 5 walizek ,, to chyba tak - zaśmiała się wraz ze mną .
*Rano*
Wstałam o  7 , żeby sie wyszykować . Barbara jeszcze spała nawet jej nie budziłam . Szybko się ubrałam . Założyłam to : 



Zabrałam wszystkie swoje walizki i wyszłam zostawiając karteczkę Basi , ze już poszłam . 
Kiedy doszłam , na parkingu było pusto z wyjątkiem czarnego autokaru . Podeszłam do wejścia , gdzie stał pan Paul. 
-Witaj ! Myślałem , że nie przyjdziesz . 
-Dzień Dobry 
-Wejdź już do autokaru ,a ja zapakuje twoje rzeczy . 
Pan Paul otwarł mi drzwi i weszłam . Kiedy odwróciłam się do drzwi zobaczyłam na kanapach siedzących pięciu przystojniaków oraz jakąś dziewczyne pomiędzy nimi . 
-Hej . - powiedział blondyn.
-Hej . -uśmiechnęłam sie lekko . 
-Jak sie nazywasz ? - spytał chłopak w lokach . 
-Emma .. Emma Smith .
-Ty jesteś naszym nowym kierowcą ? 
- Tak 
-Jakie jest twoje hobby ? - zapytał szatyn o morskich oczach .
-Piłka Nożna .. - odpowiedziałam .. troche zawstydzona .

2 komentarze:

  1. Super!
    Jeju ,ale ja bym się cieszyła gdybym została kierowcą 1D :)
    Jeżeli mam być szczera to blog jedyny w swoim rodzaju :D

    OdpowiedzUsuń