Cześć ! :) Czas na Rozdział 2 :)
_________________________________________________________________________________
-Jakie jest twoje hobby ? - zapytał szatyn o morskich oczach .
-Piłka Nożna .. - odpowiedziałam .. trochę zawstydzona .
- Jaki jest twój ulubiony klub ? - zapytał znów niebieskooki .
-Chelsea Londyn . -odpowiedziałam z uśmiechem .
-A tak w ogóle jak się nazywacie ? - zapytałam .
- Jestem Niall - zawołał wesoły blondyn .
-Ja jestem Harry - powiedział chłopak w lokach.
-Jestem Liam - powiedział szatyn o piwnych oczach.
-A ja Zayn -powiedział brunet.
Była nie zręczna cisza, ponieważ przystojny szatyn zapatrzył się na mnie.
-EEjj ! Tu Ziemia ! - Harry zaczął machać dłonią szatynowi przed oczami.
-Aaa.. Ja jestem Louis - uśmiechnął się nie spuszczając ze mnie wzroku.
-A ty jak masz na imię? - wskazałam na dziewczynę w jasnych włosach.
-Ja jestem Lou, stylistka i fryzjerka chłopców - odpowiedziała z uśmiechem .
Nagle wszedł Paul i zawołał :
- Dobra koniec pogaduszek, jedziemy!
Poszłam w stronę fotela kierowcy. Odwracając się lekko spoglądałam na Louis'a, który nawet na moment nie spuścił wzroku. Usiadłam przed kierownicą i odjechaliśmy.
* 2 h później *
Zadzwoniła do mnie Barbara , a że prowadziłam nie mogłam rozmawiać. Nie chciałam jej ignorować, wiec dałam na głośno mówiący .
-Hej , jak się jedzie ? -zapytała .
- A całkiem , ok .
Rozmawiałyśmy przez dobrą godzinę. Kiedy się rozłączyłam koło mnie usiadł Niall .
- Mogę z Tobą pogadać ? - zapytał z szerokim uśmiechem na ustach .
- Jasne , a o czym ?
- Jak ma imię ta dziewczyna, z którą gadałaś ?
- Barbara , a co ?
- Tak się pytam , to ona była na zdjęciu kontaktu ?
- Tak .. - uśmiechnęłam się..
-Ładna .. - zarumienił się ..
- Wolna - Zaśmiałam się .
- Serio ? A przyjedzie do Ciebie , czy coś ?
-Mam nadzieje , że tak .. no znaczy planuje za 2 dni jak będziemy w hotelu .
- Masz jakieś jej zdjęcia ? -zarumienił się jeszcze bardziej .
-Mam .. weź sobie mój telefon i poszukaj .. powinny gdzieś tam być .
-Ok.
Przeglądał jej zdjęcia przez godzinę . Kiedy nagle przyszedł Paul i powiedział :
-Niall wyjdź na chwile.
-Dobra - wziął mój telefon i poszedł .
-O co chodzi ? -zapytałam trochę przestraszona .
-To sprawa delikatna .. Louis'a dziewczyna go zdradziła .. Mam małą prośbę mogołabyś pójść go pocieszyć ?
-Jasne . Tylko nie daje pewności , że pomogę .
Zamieniliśmy się miejscami . Prowadził Paul , a ja poszłam do Louis'a . Szłam , aż na koniec autokaru do przegrody sypialnej . Weszłam i zobaczyłam Louis'a siedzącego w koncie .
- Co się stało ?
-Dziewczyna mnie zdradziła .. -powiedział , a łzy poleciały mu po policzkach .
-Nie martw się , najwyraźniej nie była Ciebie warta . - z tarłam z jego twarzy łzy .
Usiadłam na przeciwko niego i zaczęłam opowiadać o Swoich największych porażkach i nie udanych związkach .On tylko śmiał się wpatrując we mnie . Po jakimś czasie oparł głowę na moich kolanach i wpatrywał się we mnie . Był to trochę nie zręczny moment . Po czym usiadł znów na przeciwko mnie i zbliżył się do mnie już prawie nasze usta się stykały . Kiedy go od siebie odepchnęłam i szybkim krokiem poszłam w stronę Paul'a który prowadził . Stanęłam koło niego i powiedziałam :
- Zamieńmy się już ..
-Z Louis'em już okej ?
-Tak .
Zamieniliśmy się .
*Oczami Louis'a *
- Ejj... Niall ! Chodź tu !
-Co jest ?
-Co ja mam zrobić? Już prawie ją pocałowałem , kiedy ona mnie odepchnęła i poszła .. - Zapytałem załamany .
-Stary będzie dobrze .. jak chcesz mogę z nią pogadać .- zaproponował
-Ok .
Niall wstał i poczochrał mnie po głowie .
*Oczami Emmy *
Nagle zaczął padać deszcz . Już nie wytrzymałam i zaczęłam płakać . Kiedy nagle koło mnie usiadł Niall .
-Co się stało ? -zapytał ocierając mi łzy z policzków .
-Nic ..
-Chodzi o Louis'a ? - zapytał oddając mój telefon .
-Nie .
- Zgadłem?
-Niestety ..
-Wiem, on jest nachalny .. - zaczął tłumaczyć kolegę .
-To nie o niego chodzi problem tkwi we mnie ..
- Niby jaki ? Bo jakoś nie widzę ..
- Nie ważne .
Przyszedł Paul i powiedział .
-Dobra Emma zakręć gdzieś do jakiegoś baru .
- Dobra .
Akurat po kilku minutach jazdy był Mc'Donalds . Spytałam Niall'a :
-Jedziemy tu ?
On jako odpowiedź wykonał taki ruch :
Zaśmiałam sie .Wszyscy wyszli z autokaru . Ja też . Każdy brał jakieś jedzenia , a ja wzięłam tylko cole . Usiadłam przy osobnym stole bliżej wyjścia . Louis popatrzał na mnie i wziął swoją tacę z jedzeniem i przysiadł się do mnie . Zignorowałam go . Wstałam , wzięłam butelkę i poszłam . Wychodząc kupiłam trzy paczki papierosów . Wyszłam i usiadłam na ławce z boku budynku . Zaczęłam palić . Przyszedł Louis .
-Jeju .. Wypaliłaś teraz , aż dwie paczki ? !- zapytał zaniepokojony .
-Tak ..
-Płakałaś .. Przeze mnie ? - zapytał .
-Nie ..
-To dlaczego ?-otarł z mojej twarzy rozmazany makijaż .
-Przepraszam - powiedziałam wieszając mu się na karku .
-Nie masz za co - powiedział wtulając się we mnie .
-Mam ..
-Czemu mnie wtedy ode pchnęłaś ?
-Nie mogłam .. Czemu nie mogę zacząć żyć od nowa ?! -zaczęłam się nad sobą użalać .
-O co chodzi ? -zapytał z ciekawością .
- Nie ważne .. Muszę Cie lepiej poznać i ocenić czy mogę Ci zaufać .
-Dobrze ..- wziął mnie na barana i za niósł do autokaru .

Aww!!! Ale słodziak z Louisa!!! Czekam na dalsze losy tej dwójki!!!
OdpowiedzUsuńBuźki =*
Thx :) Rozdział pojawi się jeszcze dziś
Usuń